środa, 15 sierpnia 2012
Od Lau
-Purrloin oddawaj pokebolla !!!!!! –krzyknełam za nim kiedy przeskoczył obok kwiatka prawie go wywracając.
Biegaliśmy tak dobre 2 godziny i chyba jemu to się nie nudziło. Wskoczył na sofe trzymając pokebol w przednich łapkach.
-Purrloin mówie ostatni raz odawaj pokeboll ! – wyciągnęłam do niego ręke z nadzieją ze po dobroci odda. Popatrzył na mnie a później teatralnie się odwrócił – Osz ty mały !!
Skoczyłam na niego ale on był szybszy i zdażył uciec a ja z całą sofom wywróciłam się i walnęłam głową w ściane
-Ałłłłłaaaa. – pomasowałam bolące miejsce.
Z wysiłkiem się podniosłam i oparłam o sofe wyglądając za niej. Purrloin siedział na stoliku z pokebolem u łapek i bezczelnie się ze mnie śmiał.
-Wiesz jesteś bardzo wredny jak na pokemona. – spojrzał na mnie – Dobra zrobimy tak będziesz podróżował bez pokebola ale najpierw musisz mi go oddać bo nie mam już sił co ty na to ?
Purrloin uśmiechnął się i wskoczył na sofe oddawając mi przy okazji pokebol. A ja wzięłam go na kolana i zaczęłam drapać za uszkiem,zaczął mruczeć i dodatkowo się ocierac o mnie.
-Widzisz jak chcesz to potrafisz być uroczy- powiedziałam z uśmiechem na ustach
-Mrrrrrrrrrrrrrr – zgodził się ze mną mruczeniem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz