środa, 22 sierpnia 2012
Od Kya'y
- Amonaj... Alonkau... Asinday... - próbowałam sobie przypomnieć jak nazywa się ten chłopak, którego poznałam w lesie.
- Akanay - odparł Meowth nie odwracając wzroku z kłócących się znowu Blitzle i Skitty. - A może ich tak faktycznie zamknąć? Ale tak na zawsze! - uśmiechną się łobuzersko.
- Ale śmieszne - odpowiedziałam zażenowana. - Akanay... FAKTYCZNIE! Ty to masz pamięć.
- Kya! To były jedyne minuty, kiedy te dwie zmory się nie kłóciły! Pamiętam wszystko! Nawet tego Rapidasha i goniącą go dziewczynę.
- A...ha - uśmiechnęłam się. - Co wy byście powiedzieli na nowego pokemona? Taką Ponytę?
- Zwariowałaś? Taki koń jest wielki! Jakby zaczął się kłócić z tymi dwoma to z tego domu nic by nie zostało.
- A kto powiedział, że nie schowie was wszystkich do pokeboli?
- Rób co chcesz! - nagle pokemon stał się potulny jak nigdy. - Ale tamtych dwóch możesz schować. Nie wahaj się!
- Ale to jest dobry pomysł. Może jak chwilę będą osobno, to potem się uspokoją...
- Brawo! Jesteś geniuszem! - odparł sarkastycznie Meowth.
- A jak zamknę ciebie, to się może oduczysz mówić?
Bez odpowiedzi...
- Jeden pokemon umiejący gadać. Na setki innych! I taki trafił się właśnie mnie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz