czwartek, 16 sierpnia 2012
Od Akanay'a
Chłodny wiatr, słońce na niebie. Niewielkie chmury. Uwielbiam takie dni...
- Pichu! - zawołałem. - Idziemy się przejść! Idziesz z nami?
Pichu był moim ulubionym pokemonem. Nigdy nie zamykałem go do pokebola, no, chyba, że sam chciał. Schowałem Pokebole Minccino i Glameow do kieszeni i wyszedłem na zewnątrz. Pichu siedział mi na ramieniu. Ruszyłem w stronę lasu rosnącego nieopodal. Wiedziałem, że kawałek dalej jest mała polana. Tak planowałem się przejść.
Zatrzymałem się jednak zaraz przed nią. Ktoś już tam był. To była dziewczyna. Poznałem też Skitty i Blitze. Był jeszcze jeden, ale wątpiłem, że to pokemon, bo gadał.
- Pichu, idź się przywitaj - wyszeptałem do małego.
- Pika - odparł też szeptem i skocznym krokiem ruszył w stronę dziewczyny.
Ja ruszyłem zaraz za nim.
- Eja! - zawołała dziewczyna. - Twój?
Wskazała na Pichu. Potaknąłem i ruszyłem w jej stronę.
- Jestem Kyasarin, a ty?
- Kya...co? Można krócej?
- Hm... ciekawe imię - uśmiechnęła się. - Tak, można. Wołają mnie Kya - spojżała na mnie wyczekująco.
- Ja jestem Akanay - przedstawiłem się. - Mogę cię o coś zapytać? - zapytałem zerkając na tą żółtą kolkę którą widziałem wcześniej. Kya potaknęła. - Co to jest?
- To Meowth, pokemon - odparła zerkając na pokemona.
- No nareszcie ktoś sobie o mnie przypomniał - powiedział szczęśliwy.
- Ale on... - zacząłem.
- Niestety, umie gadać.
Meowth zrobił obrażoną minę i ruszył w stronę bawiących się...a nie, kłócących się pokemonów.
- Masz jednego pokemona? - zapytała.
- Nie, Oprócz Pichu mam jeszcze dwa - to mówiąc wyciągnąłem pokebole i pokazałem jej Minccino i Glameow. Pokemony dołączyły do zabawy.
- Wow! Musisz tu częściej przychodzić. Jak są twoje pokemony, to Blitzle i Skitty się nie kłócą.
- To śmiesznie wygląda. Blitzle jest duży, a Skitty mała.
- A Meowth rozgadany - dopowiedziała Kya.
śmialiśmy się razem. Potem ja schowałem moje pokemony. Zdziwiło mnie, że Kya nie chowa swoich. Ale nie pytałem ją o to. Odprowadziłem ją pod dom. Pożegnaliśmy się i wróciłem do mieszkania.
- Pichu, chyba się zakochałem...
- Pika, Pika...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz