środa, 3 października 2012
wtorek, 28 sierpnia 2012
Od Lau
-Dobra pokemonki wy moje kochane zbieramy się !- krzyknęłam na nie zakładając kaptur obszerny na głowe.
W jednej chwili pokemony pojawiły się przy mnie Evee wlazła mi do kaptura i usadowił się na mojej szyji ,vulpix też weszła mi do kaptura tylko że mi się usadowiła na głowie a purrloin stanoł koło mojej nogi.
-To co idziemy ? –spytałam
Wszystkie kiwnęły główkami , wyszliśmy z domu a ja zamknęłam za nami drzwi i ruszyliśmy w podróż.
czwartek, 23 sierpnia 2012
Nowy członek-Yohotiko
Imię: Yohotiko
Wiek: 15
Płeć: kobieta
Cechy charakteru: nieśmiała,miłośniczka Evee
Ulubiony typ pokemona: normalny
Region: Alabastria
Pokemony:
Evee:
środa, 22 sierpnia 2012
Od Alice
Nareszcie!Sala walk na smoczej wyspie!
-Co ty na to żeby stoczyć walkę o odznakę?
-Ichaa...
-Ale najpierw odpoczniemy,trzeba poszukać jakiegoś centrum pokemonów.
W centrum miasta nie było dużo osób.Zeszłam z Ponyty.Pozwoliłam jej się napić wody z fontanny.Mi też chciało się pić.Wyciągnęłam z plecaka butelkę wody.Zostało tylko kilka kropel.
-Och!Nie mamy już zapasów jedzenia i wody,a i pieniędzy też nie mamy,co robić?
Ponyta przytuliła się do mnie i szturchnęła mnie pyszczkiem.Podrapałam ją za uszkiem,lubiła to.
Otworzyłam oczy.Przy Ponycie stała grupka dzieci.Krzyczały: ale ładna,co to za pokemon?,ale duża i itp.
Wstałam i podeszłam do nich.Odsunęły się.
-Nie bójcie się mnie.
Byłam już obok mojej Ponyty.
-To jest moja Ponyta.Jest przyjacielska,możecie ją śmiało pogłaskać.
W końcu jedno dziecko zapytało się:
-A mógł bym się na niej przejechać?
W tej samej chwili złapała go za rękę jego mama.
-Nie ma sprawy-uśmiechnęłam się i wrzuciłam go delikatnie na Ponytę.Zrobiliśmy trzy kółka wokół fontanny.Inne dzieci też się przejechały.Trwało to tak do wieczora.A ja nie zdobyłam żadnego grosza.Bylam zmęczona i Ponyta też.Wtedy podeszła do nas starsza pani i zapytała:
-Witam Cię,potrzebujesz noclegu?-zapytała
-Tak,ale nie mam jak pani zapłacić...
-O to się nie martw,chodź za mną.
Wstałam i zabrałam Ponytę.Bolały mnie nogi,ale nie chciałam męczyć też mojego pokemona.Doszliśmy do małej chatki.Tam starsza pani dała mi coś zjeść i moim pokemonom.
-Masz cudowne pokemony.
-Och,dziękuję bardzo.
-Dziękuję że nas pani przygarnęła...jutro z rana sobie pójdziemy.
-Nie musisz mi płacić,a zostać możecie sobie ile chcecie.
-Jest pani bardzo miła.
-A jeśli mogę spytać jaki jest twój cel podróży?
-Cel?Chcę tu powalczyć o odznakę i spotkać smoczy typ pokemona.
-O odznakę?Bardzo ambitnie.A dlaczego wybrałaś Smoczą wyspę?
-Bo tu można zobaczyć dzikie smocze pokemony,to ich ojczyzna.
-To prawda.Chodź pokaże ci twój pokój.
Pokój nie był duży,ale spokojnie pomieściłam się z moimi pokemonami.Ponytę przykryłam kocem.Położyłam się na łóżku.Evee położył mi się przy głowie a Shinx położył się przy nogach.Szybko zdmuchnęłam świeczkę i zasnęłam...
-Co ty na to żeby stoczyć walkę o odznakę?
-Ichaa...
-Ale najpierw odpoczniemy,trzeba poszukać jakiegoś centrum pokemonów.
W centrum miasta nie było dużo osób.Zeszłam z Ponyty.Pozwoliłam jej się napić wody z fontanny.Mi też chciało się pić.Wyciągnęłam z plecaka butelkę wody.Zostało tylko kilka kropel.
-Och!Nie mamy już zapasów jedzenia i wody,a i pieniędzy też nie mamy,co robić?
Ponyta przytuliła się do mnie i szturchnęła mnie pyszczkiem.Podrapałam ją za uszkiem,lubiła to.
Otworzyłam oczy.Przy Ponycie stała grupka dzieci.Krzyczały: ale ładna,co to za pokemon?,ale duża i itp.
Wstałam i podeszłam do nich.Odsunęły się.
-Nie bójcie się mnie.
Byłam już obok mojej Ponyty.
-To jest moja Ponyta.Jest przyjacielska,możecie ją śmiało pogłaskać.
W końcu jedno dziecko zapytało się:
-A mógł bym się na niej przejechać?
W tej samej chwili złapała go za rękę jego mama.
-Nie ma sprawy-uśmiechnęłam się i wrzuciłam go delikatnie na Ponytę.Zrobiliśmy trzy kółka wokół fontanny.Inne dzieci też się przejechały.Trwało to tak do wieczora.A ja nie zdobyłam żadnego grosza.Bylam zmęczona i Ponyta też.Wtedy podeszła do nas starsza pani i zapytała:
-Witam Cię,potrzebujesz noclegu?-zapytała
-Tak,ale nie mam jak pani zapłacić...
-O to się nie martw,chodź za mną.
Wstałam i zabrałam Ponytę.Bolały mnie nogi,ale nie chciałam męczyć też mojego pokemona.Doszliśmy do małej chatki.Tam starsza pani dała mi coś zjeść i moim pokemonom.
-Masz cudowne pokemony.
-Och,dziękuję bardzo.
-Dziękuję że nas pani przygarnęła...jutro z rana sobie pójdziemy.
-Nie musisz mi płacić,a zostać możecie sobie ile chcecie.
-Jest pani bardzo miła.
-A jeśli mogę spytać jaki jest twój cel podróży?
-Cel?Chcę tu powalczyć o odznakę i spotkać smoczy typ pokemona.
-O odznakę?Bardzo ambitnie.A dlaczego wybrałaś Smoczą wyspę?
-Bo tu można zobaczyć dzikie smocze pokemony,to ich ojczyzna.
-To prawda.Chodź pokaże ci twój pokój.
Pokój nie był duży,ale spokojnie pomieściłam się z moimi pokemonami.Ponytę przykryłam kocem.Położyłam się na łóżku.Evee położył mi się przy głowie a Shinx położył się przy nogach.Szybko zdmuchnęłam świeczkę i zasnęłam...
Od Kya'y
- Amonaj... Alonkau... Asinday... - próbowałam sobie przypomnieć jak nazywa się ten chłopak, którego poznałam w lesie.
- Akanay - odparł Meowth nie odwracając wzroku z kłócących się znowu Blitzle i Skitty. - A może ich tak faktycznie zamknąć? Ale tak na zawsze! - uśmiechną się łobuzersko.
- Ale śmieszne - odpowiedziałam zażenowana. - Akanay... FAKTYCZNIE! Ty to masz pamięć.
- Kya! To były jedyne minuty, kiedy te dwie zmory się nie kłóciły! Pamiętam wszystko! Nawet tego Rapidasha i goniącą go dziewczynę.
- A...ha - uśmiechnęłam się. - Co wy byście powiedzieli na nowego pokemona? Taką Ponytę?
- Zwariowałaś? Taki koń jest wielki! Jakby zaczął się kłócić z tymi dwoma to z tego domu nic by nie zostało.
- A kto powiedział, że nie schowie was wszystkich do pokeboli?
- Rób co chcesz! - nagle pokemon stał się potulny jak nigdy. - Ale tamtych dwóch możesz schować. Nie wahaj się!
- Ale to jest dobry pomysł. Może jak chwilę będą osobno, to potem się uspokoją...
- Brawo! Jesteś geniuszem! - odparł sarkastycznie Meowth.
- A jak zamknę ciebie, to się może oduczysz mówić?
Bez odpowiedzi...
- Jeden pokemon umiejący gadać. Na setki innych! I taki trafił się właśnie mnie...
czwartek, 16 sierpnia 2012
Od Akanay'a
Chłodny wiatr, słońce na niebie. Niewielkie chmury. Uwielbiam takie dni...
- Pichu! - zawołałem. - Idziemy się przejść! Idziesz z nami?
Pichu był moim ulubionym pokemonem. Nigdy nie zamykałem go do pokebola, no, chyba, że sam chciał. Schowałem Pokebole Minccino i Glameow do kieszeni i wyszedłem na zewnątrz. Pichu siedział mi na ramieniu. Ruszyłem w stronę lasu rosnącego nieopodal. Wiedziałem, że kawałek dalej jest mała polana. Tak planowałem się przejść.
Zatrzymałem się jednak zaraz przed nią. Ktoś już tam był. To była dziewczyna. Poznałem też Skitty i Blitze. Był jeszcze jeden, ale wątpiłem, że to pokemon, bo gadał.
- Pichu, idź się przywitaj - wyszeptałem do małego.
- Pika - odparł też szeptem i skocznym krokiem ruszył w stronę dziewczyny.
Ja ruszyłem zaraz za nim.
- Eja! - zawołała dziewczyna. - Twój?
Wskazała na Pichu. Potaknąłem i ruszyłem w jej stronę.
- Jestem Kyasarin, a ty?
- Kya...co? Można krócej?
- Hm... ciekawe imię - uśmiechnęła się. - Tak, można. Wołają mnie Kya - spojżała na mnie wyczekująco.
- Ja jestem Akanay - przedstawiłem się. - Mogę cię o coś zapytać? - zapytałem zerkając na tą żółtą kolkę którą widziałem wcześniej. Kya potaknęła. - Co to jest?
- To Meowth, pokemon - odparła zerkając na pokemona.
- No nareszcie ktoś sobie o mnie przypomniał - powiedział szczęśliwy.
- Ale on... - zacząłem.
- Niestety, umie gadać.
Meowth zrobił obrażoną minę i ruszył w stronę bawiących się...a nie, kłócących się pokemonów.
- Masz jednego pokemona? - zapytała.
- Nie, Oprócz Pichu mam jeszcze dwa - to mówiąc wyciągnąłem pokebole i pokazałem jej Minccino i Glameow. Pokemony dołączyły do zabawy.
- Wow! Musisz tu częściej przychodzić. Jak są twoje pokemony, to Blitzle i Skitty się nie kłócą.
- To śmiesznie wygląda. Blitzle jest duży, a Skitty mała.
- A Meowth rozgadany - dopowiedziała Kya.
śmialiśmy się razem. Potem ja schowałem moje pokemony. Zdziwiło mnie, że Kya nie chowa swoich. Ale nie pytałem ją o to. Odprowadziłem ją pod dom. Pożegnaliśmy się i wróciłem do mieszkania.
- Pichu, chyba się zakochałem...
- Pika, Pika...
środa, 15 sierpnia 2012
Nowy członek-Akanay
Imię: Akanay
Wiek: 19 lat
Płeć: Chłopak
Cechy: spokojny, opanowany, uparty, cichy
Ulubiony typ pokemona: normalny
Region: Johto
Pokemony:
Pichu:
Minccino:
Glameow:
Od Lau
-Purrloin oddawaj pokebolla !!!!!! –krzyknełam za nim kiedy przeskoczył obok kwiatka prawie go wywracając.
Biegaliśmy tak dobre 2 godziny i chyba jemu to się nie nudziło. Wskoczył na sofe trzymając pokebol w przednich łapkach.
-Purrloin mówie ostatni raz odawaj pokeboll ! – wyciągnęłam do niego ręke z nadzieją ze po dobroci odda. Popatrzył na mnie a później teatralnie się odwrócił – Osz ty mały !!
Skoczyłam na niego ale on był szybszy i zdażył uciec a ja z całą sofom wywróciłam się i walnęłam głową w ściane
-Ałłłłłaaaa. – pomasowałam bolące miejsce.
Z wysiłkiem się podniosłam i oparłam o sofe wyglądając za niej. Purrloin siedział na stoliku z pokebolem u łapek i bezczelnie się ze mnie śmiał.
-Wiesz jesteś bardzo wredny jak na pokemona. – spojrzał na mnie – Dobra zrobimy tak będziesz podróżował bez pokebola ale najpierw musisz mi go oddać bo nie mam już sił co ty na to ?
Purrloin uśmiechnął się i wskoczył na sofe oddawając mi przy okazji pokebol. A ja wzięłam go na kolana i zaczęłam drapać za uszkiem,zaczął mruczeć i dodatkowo się ocierac o mnie.
-Widzisz jak chcesz to potrafisz być uroczy- powiedziałam z uśmiechem na ustach
-Mrrrrrrrrrrrrrr – zgodził się ze mną mruczeniem.
wtorek, 14 sierpnia 2012
Od Kya'y
Postanowiłam się przejść. Było ciepło. Nie lubiłam zamykać moich pokemonów do pokeboli, więc zostawiłam je w domu. Oczywiście martwiłam się o niego (mówię o mieszkaniu). Sama jednak nie poszłam. Przy drzwiach dogonił mnie Meowth. Zaraz potem wciąż kłócące się o nie wiadomo co Blitze i Skitty. Chciałam iść na arenę, ale z nimi nie pójdę. Narobią nie potrzebnych kłopotów. Przeszliśmy się więc na łąkę w głębi lasu.
- Blitze, Skitty, uspokójcie się wreszcie, bo was zamknę w pokebolach na amen! - wykrzyknęłam na miejscu
Chwila spokoju... Ale tylko chwila... Z resztą, jak się zmęczą to się zamkną.
- Meowth, co powiesz na walkę? - zapytałam właściwie sama siebie. Pokemon znalazł zgubioną przez kogoś monetę. Teraz nie dało się z nim pogadać.
- Ta... zgłoszę się na walkę o odznakę - wyszeptałam sama do siebie.
- Blitze, Skitty, uspokójcie się wreszcie, bo was zamknę w pokebolach na amen! - wykrzyknęłam na miejscu
Chwila spokoju... Ale tylko chwila... Z resztą, jak się zmęczą to się zamkną.
- Meowth, co powiesz na walkę? - zapytałam właściwie sama siebie. Pokemon znalazł zgubioną przez kogoś monetę. Teraz nie dało się z nim pogadać.
- Ta... zgłoszę się na walkę o odznakę - wyszeptałam sama do siebie.
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Od Alice
-Ale tu jest pięknie...
Właśnie dotarliśmy na smocze wyspy.W lasach jest pełno dzikich pokemonów.
-Co ty na to Ponyta,żeby złapać jakiegoś pokemona?
-Icha...
-Zgadzam się z tobą,a i ciekawe czy mają tu jaką salę,bym mogła zdobyć odznakę.
Dojechałam na łąkę.Na niej było mnóstwo Butterfree.Piękne motylki.Wtedy zaburczało mi w brzuchu.
-Chodź,pora na obiad.Poszukamy ładnego miejsca na piknik.Znaleźliśmy miejsce przy jeziorze.Zsiadłam z Ponyt'y i rozłożyłam koc.Wypuściłam z pokebola Evee'a i Shinx'a.A ja kiedy moje pokemony się razem bawiły przygotowywałam jedzenie.Jak skończyłam zawołałam moje pokemony.Każdy szybko zjadł swoją porcję.Czasami myślę że mają wielkie żołądki.Shinx i Evee wrócili do zabawy,a moja Ponyta zajęła się skubaniem trawy.A ja jadłam rozkoszując się pięknym widokiem.Po chwili spostrzegłam,że do plecaka z jedzeniem podkrada się mały Pidove.Gdy się obróciłam uciekł na drzewo.Uśmiechnęłam się i wyciągnęłam garść ziaren i rzuciłam pod drzewo.Zleciał i zabrał się do jedzenia.Ja powoli spakowałam rzeczy,zawołałam pokemony i schowałam do pokeboli.Wsiadłam na Ponyte i ruszyliśmy w dalszą drogę.
niedziela, 12 sierpnia 2012
Nowy członek-Kya
Imię: Kyasarin, ale mówią na mnie Kya
Wiek: 17 lat
Płeć: Kobieta
Cechy charakteru: Uparta,
Ulubiony typ pokemona: Wiatru
Region: Johto
Pokemony:
Meowth
Blitzle
Skitty
wtorek, 7 sierpnia 2012
Nowy członek- Lau
Pierwszy członek-Alice
Subskrybuj:
Posty (Atom)